wewnętrzne dziecko

Skrzywdzone wewnętrzne dziecko

Małe dziecko nie podważa metod wychowawczych i zachowania rodziców. Rodzice są całym jego światem, niemalże wszystkim, co zna. Jego normą życia. Wieży, że tak wygląda życie. Z czasem poznaje inny świat, inne dzieci i ich życie. Niekiedy porównuje je ze swoim. Tak, jak bicie czy maltretowanie fizyczne pozostawia wizualne ślady na ciele, tak krzywdzenie psychiczne pozostawia ukryte siniaki czy rany, które nie tak łatwo jest pokazać, zobaczyć, porównać. Często dziecko myśli, że one są normą, że inni też tak mają. Zamyka się coraz bardziej w sobie. Jego skrzywdzone wewnętrzne dziecko poprzez doznane traumy z dzieciństwa pozostaje w nim na długie lata, czasem na całe życie, nie pozwalając odnaleźć radości w sobie.

  • „Moi rodzice bili mnie jako dziecko i nie doznałem traumy” – powiedział mężczyzna, którego była partnerka oskarżyła za stosowanie wobec niej przemocy fizycznej.
  • „Karali mnie jako dziecko i nic mi nie jest” – powiedział mężczyzna, który za każdym razem, gdy popełnia błąd, mówi do siebie z pogardą, stosując to jako formę samoukarania.
  • „Jako dziecko wychowywali mnie twarda ręką nazywając to „edukacją ”- powiedziała kobieta, która wciąż nie rozumie, dlaczego wszyscy jej partnerzy są agresywni wobec niej.
  • „Kiedy jako dziecko stałam się kapryśna, mój ojciec zamknął mnie w pokoju samą, żebym się uczyła, a dziś to doceniam” – powiedziała kobieta, która cierpiała z powodu napadów lęku i nie potrafi wyjaśnić, dlaczego tak bardzo boi się zamknięcia w małych pomieszczeniach.
  • „Moi rodzice powiedzieli mi, że mnie porzucą lub oddadzą obcej osobie, kiedy wpadałam w złość i jakoś nie pozostawiło to żadnych traum” – powiedziała kobieta, która modliła się o miłość i wybaczała powtarzające się zdrady, aby nie czuć się porzuconą.
  • „Jako dziecko radziłem sobie nawet z tym, że bito mnie kablem od żelazka i dziś jestem dobrym człowiekiem i mam dobry zawód” – powiedział mężczyzna, którego sąsiedzi złożyli doniesienie na policję, że będąc pod wpływem alkoholu niszczył mienie i wrzeszczał na żonę.
  • „Moi rodzice zmusili mnie do robienia kariery, która przyniosłaby mi pieniądze i zobacz jak mi się powodzi” – powiedział człowiek, który codziennie marzy o piątku, ponieważ jest zarzucony swoją pracą, w której musi robić coś, co nie jest tym o czym zawsze marzył.
  • „Kiedy byłam mała, zmuszali mnie, do siedzenia przy stole dopóki nie skończę posiłku a nawet karmili mnie siłą, nie jak inni pobłażliwi rodzice” stwierdziła kobieta, która nie rozumie, dlaczego nie mogła mieć zdrowego stosunku do jedzenia, a w okresie dojrzewania rozwinęły się u niej zaburzenia odżywiania.
  • „Moja mama nauczyła mnie szacunku bijąc mnie klapkiem po tyłku” – powiedziała kobieta, która pali 5 papierosów dziennie, aby opanować swój niepokój.
  • „Dziękuję mamie i tacie za każdy cios i każdą karę, bo jeśli by mnie nie bili, to kto wie, co by się ze mną stało” – powiedział mężczyzna, który nigdy nie był w stanie mieć zdrowego związku, a jego syn ciągle go okłamuje bo się go boi.

I tak idziemy przez życie, słuchając ludzi, którzy twierdzą, że są dobrymi ludźmi bez traumy, ale paradoksalnie żyjemy, w społeczeństwie pełnym przemocy i poranionych ludzi.
Czas przełamać pokoleniowe cykle traumy.
– David Bradbury

Często niestety tak to właśnie wygląda. Idziemy przez dorosłe życie, dźwigając w sobie traumy z dzieciństwa, z których nie zdajemy sobie sprawy. Nie widzimy, że nasze skrzywdzone wewnętrzne dziecko domaga się naszej uwagi poprzez nałogi, zachowania kompulsywne, niekontrolowane wybuchy agresji, trudności w zbudowaniu zdrowej wspierającej relacji partnerskiej. Często nie potrafimy powiązać tego z traumami z dzieciństwa, bo musielibyśmy spojrzeć prawdzie w oczy. Musielibyśmy zobaczyć swoje rany, skrzywdzone wewnętrzne dziecko w nas, zobaczyć swoich rodziców, takimi, jacy byli i są. Nazwać to, co nie zostało nazwane. Uznać, to co było tym, czym naprawdę było. Ukochać swoje wewnętrzne dziecko, ukochać, jak nikt dotąd nie ukochał.

Pomocne w tym procesie jest pisanie dziennika. Wypisanie z siebie tego wszystkiego, co przed sobą i światem ukrywaliśmy. Kiedy poczujesz, że wraz ze słowami wypływają z Ciebie te najbardziej skrywane bolesne emocje, to utul się mocno. Popatrz na siebie oczami matki, która patrzy na swoje najukochańsze na świecie dziecko, którym tam w środku jesteś. Utul siebie fizycznie, głaszcz siebie po głowie, po twarzy, ramionach. Poczuj, jak wylewa się z Ciebie miłość do samej siebie i jak jednocześnie ta miłość Ciebie przepełnia. Jeśli potrzebujesz wsparcia w tym procesie, prowadzenia, by wejść głębiej, to zapraszamy… sesje uwalniania traum i aktywowania Pola Serca, sesje SOTI, Przez Ciało do Jaźni, sesje coachingowe.

– Beata –